Dysleksja

Dysleksja i trudności szkolne a trening słuchowy.

Zastosowanie metody Tomatisa u dzieci z dysleksją i trudnościami w czytaniu i pisaniu.

Dysleksja i dysgrafia

Dysleksja to zaburzenie uwagi słuchowej – integracji i analizy dźwięków. Zaburzenie uwagi słuchowej oraz blokada na poziomie ucha ma swoją bezpośrednią konsekwencje w procesie słuchania co z kolei przekłada się na problem uczenia się. Bardzo ważną rolę w procesie słuchania odgrywa tzw. lateralizacja słuchowa czyli ucho dominujące. Zbyt długi proces analizy usłyszanych treści oraz specjalizacja półkul mózgowych ma wpływ na tempo pracy dziecka. Półkula lewa bezpośrednio odbiera informacje i analizuje je, prawa zaś z jednej strony kontroluje czy praca
ta została dobrze wykonana, a z drugiej wyzwala kreatywność. Jedna półkula operuje, druga zaś kontroluje, a obie cały czas odbierają informacje. Przy czym ucho prawe jest dominujące w procesie słuchania. Gdy lewe ucho staje się dominujące, cały system zostaje zaburzony. W takiej sytuacji informacja dociera z opóźnieniem, czas kontroli zostaje wydłużony i bardziej skomplikowany, czas reakcji może się wydłużyć o 100 a nawet 200 razy. U dzieci
z dysleksją blokada analizy dźwięków na poziomie niektórych częstotliwości powoduje również  kłopoty
w odróżnianiu liter takich jak „k” i „g” lub „p” i „b”. Dziecko ma wówczas więcej trudności z tymi fonemami i czasami słyszy je zamiennie. Różnica pomiędzy niektórymi fonemami jest minimalna więc musi być szczególnie dobrze wyćwiczona jej analiza. Pisownia wymaga również od dziecka dużej sprawności motorycznej i opanowania mikro-ruchów.

Trening ucha ma na celu:

  • Usprawnienie uwagi słuchowej,
  • Skrócenie czasu analizy informacji,
  • Wyćwiczenie ucha prawego, co w konsekwencji prowadzi do jego dominacji.

Dysleksja dotyczy nie tylko problemów z słuchaniem i czytaniem, wiąże się ona z zaburzeniem całego mechanizmu uczenia się , a zwłaszcza uczeniem się reguł ortografii. W takiej sytuacji dziecko stara się radzić sobie z problemami dodatkowym wysiłkiem i pracą, co z kolei  prowadzi do przemęczenia i kłopotów z koncentracją. Wcześniej czy później dziecko poddaje się, gdyż ilość wkładanego wysiłku nie przynosi pożądanych rezultatów. Często u takiego dziecka pojawia się odczucie akustycznej kurtyny. Ma ono wrażenie jakby ktoś pomiędzy nim i nauczycielem zainstalował szybę akustyczną, która deformuje dźwięki. Dziecko i nauczyciel nie odbierają na tych samych falach
a przyczyna jest prosta – nie słyszą tego samego!

Źródło: centrumapf.pl

Powiedz mi jak mówisz, czytasz i piszesz, a powiem Ci jak słuchasz

Profesor Tomatis odkrył, że dysleksja pochodzi od upośledzenia słuchania. Na podstawie badań stwierdził, że ucho odgrywa fundamentalną rolę w rozwoju umiejętności językowych. Jak potwierdzają dowody naukowe, dzieci słyszą już w łonie matki. Po urodzeniu ich mowa rozwija się głównie dzięki słyszeniu języka, którym mówią rodzice. Poprzez imitację i zabawę dzieci uczą się częstotliwości języka ojczystego. Tylko dobra integracja języka mówionego umożliwi rozwój zdolności czytania i pisania. Dobrze funkcjonujące ucho jest więc głównym czynnikiem warunkującym opanowanie języka. Ale, tak jak można patrzeć bez widzenia, tak też można słyszeć bez słuchania. Słuchanie wymaga chęci skupienia się na dźwiękach. A. Tomatis właśnie brak chęci słuchania, uważa za główną przyczynę problemów z nauką. Słabe słuchanie powoduje słabe uczenie się.

Aby dobrze słuchać, ucho musi być zdolne do prawidłowej analizy dźwięków.

Naturalne dźwięki są bardzo złożone – to kombinacja wysokich i niskich częstotliwości. Ucho musi być w stanie dobrze je rozróżnić. Dzieci dyslektyczne nie potrafią tego robić. Dlatego ich mowa jest niepewna i monotonna, często mylą się i przekręcają głoski. Te zaburzenia powstają przy literowaniu i czytaniu. Czytanie i pisanie wymaga skojarzenia znaku graficznego z dźwiękiem w krótkim przedziale czasu. Gdy dźwięki nie są wyraźnie rozróżniane, staje się to bardzo trudne lub nawet niemożliwe. Profesor Tomatis odkrył również, że tak jak mamy dominującą rękę, dominujące oko, tak mamy też dominujące ucho. Wykazał, że aby dobrze słuchać, dominującym musi być ucho prawe. Faktycznie transmisja dźwięku do ośrodka mowy w lewej półkuli mózgu jest znacznie krótsza z ucha prawego.

 Zdaniem Tomatisa wszystkie noworodki są potencjalnie zdolne do dobrego słuchania. Może jednak zaistnieć wiele okoliczności, które mogą wpłynąć negatywnie na tę umiejętność: infekcje ucha, wczesne oddzielenie od matki, przeprowadzka, wypadek lub jakikolwiek stres emocjonalny we wczesnym dzieciństwie. W ich wyniku dziecko zamyka się na świat słuchania i świat komunikacji. Dziecko odbiera otoczenie przez swój własny filtr, porusza się
w „zdyslektyzowanym” świecie – odcięte od rodziny, rówieśników, systemu szkolnictwa. Dysleksja nie ogranicza się
do trudności w nauce, lecz często obejmuje zaburzenie rozwoju osobowości.

Terapia oferuje osobom z dysleksją szansę korzystania w pełni ze swojego potencjału i kreatywności. Tradycyjne metody uczenia sprawdzą się, gdy zostaną dobrze rozwinięte umiejętności słuchania.

Małgorzata Szurlej